Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hafty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 grudnia 2020

And the winter came© by MJJENEKDESIGNS


Witajcie Kochani!

Ten post powinien byl byc napisany jakies... dwa miesiace temu :) Dokladnie wtedy ukazala sie w Europie moja pierwsza autorska kolekcja tkanin do wykonania patchworkowych projektow w tematyce bozonarrodzeniowo - zimowo-basniowej :) Dlaczego tak ? Bo zima jest basniowa ! Taka tez jest moja kolekcja bawelenek drukowanych w urocze motywy. Na szczegolna uwage zasluguja duze panele, z ktorych mozna stworzyc przecudne akcesoria swiateczne do kuchni ale nie tylko. Popatrzcie sami :

Moja autorska kolekcja tkanin dostepna jest TUTAJ
Ciesze sie jak dziecko, bo okazalo sie , ze 30.000 metrow rozeszlo sie w kilka dni i tkaniny musialy byc dodrukowane ! Super ! 
Poza tym, nie bedzie to moja ostatnia kolekcja tkanin. Juz tworze kolejne, mysle, ze beda rownie piekne, takie, ktore sa sygnifikatorami "100% Margott ", jak mawia Antonio, wlasciciel firmy Hilogar.

Tkaniny zamowic mozna takze tutaj
Ponadto moje tkaniny dostepne sa takze w ponizszych sklepach online:



Ponizsze fotki sa jedynie drobnymi propozycjami, co z moich tkanin mozna wyczarowac - reszte zostawiam moim kreatywnym, cudownym Dziewczynom, ktore przeobraza skrawki tkanin w niepowtarzalne, przyciagajace oko elementy dekoracyjne wystroju swiatecznego :)
Podkladeczka pod filizanke , duza ....

Podkladeczka mniejsza...
"Kubraczek" na kubek lub duza swiece w sloju... 
"Kubraczek" na imbryk....
Te technike dekoracji opisalam w moich wzorach bardzo szczegolowo, wiec nie bede sie powtarzac tutaj, by nie przynudzac ;)


Kochani, zycze Wam wspanialego tygodnia, ja zmykam tym razem do.... drutow :) A co poczynilam, pokaze przy okazji :)
Usciski sle :)


środa, 20 maja 2015

Lea´s garten....

Witam Wszystkich :)
Tytul posta nawiazuje do pracy, ktora dzis chcialabym pokazac... Powstawala etapami.. bez wzorow, szablonow, nawet bez jakichkolwiek rysunkow... Pelny spontan - jak zapewne okreslilby rocznik ´90 :)) Powstal quilt o tematyce ogrodowej, w pastelowej, subtelnej tonacji.

 Recznie wykonane aplikacje i hafty pochlonely mase czasu ale mysle sobie ..ze efekt rekompensuje naklady :)

Rowniez poszczegolne bloki polaczylam drobnym recznym szwem...

Reczne pikowania - choc czasochlonne i czesto fizycznie bolesne - dodaja niepowtarzalnosci.
Nie mam juz tego quiltu :))))) Po pol godzinie od momentu pokazania go na moim Fp - zostal sprzedany... Kilka dni pozniej otrzymalam maila od sympatycznej Mieszkanki Luksemburga, ze quilt jest nieporownywalnie piekniejszy, niz pokazuja to zdjecia... Qurcze, jak milo mi bylo czytac miedzy wierszami, ze moje foty sa do kitu :)))))))))))
Na koniec.... malenka zajawka kolejnej pracy  i kolejne opublikowane wzory.. Od miesiaca wrzesnia 2014 do chwili obecnej opublikowalam ich 11... Mysle, ze to rewelacyjny wynik :)

Wszystkie skupilam w jednym miejscu  (wlasnie tutaj) i ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu - ciesza sie bardzo duzym zainteresowaniem poza... Polska.. Szkoda. A..moze i lepiej..? Kto wie...












Fragment opisow wraz z rysunkami. Wlasciwe szablony w rozmiarach rzeczywistych sa oczywiscie dolaczone do kazdego wzoru. Masa pracy ale satysfakcja na kazdym polu jest warta trudu :)

Kochani!
Zycze milego popoludnia i do "przeczytania" wkrotce :)

niedziela, 27 października 2013

Rose é belle....

Witami moi Mili :)
  Serdeczne dzieki za komentarze pod poprzednim postem chce skierowac do Wszystkich, ktorzy skrobna kilka milych slow po prostu bezinteresownie. Wiecie o czym pisze...nie jestem w stanie zawsze i przy kazdej okazji zrewanzowac sie tym samym a i poprawy obiecac nie moge i nie z powodu  lenistwa bynajmniej :( Tym bardziej wiec cenie sobie kazde slowo, ktore zostawiacie !
     Dzis....dzis bedzie o rozu w nieagresywnym wydaniu. Lubie jeden, jedyny odcien rozu, ktory jednak u mnie wystepuje w wielu niuansach, mianowicie pudrowy brudny roz, ktory umownie okreslam "rose" ;-)... Niewiele - moim zdaniem - ma wspolnego z kiczem a jego odmiana doskonale przeczy twierdzeniu , jakoby roz w dekoracjach rowna sie INFANTYLIZM...
Kilka godzin temu ukonczylam w tej wlasnie tonacji kolejna (sic!) poduszeczke na igly...Wykorzystalam: moje wstazki z ostatniego farbowania, moje nici i....maly debowy fragment nozki :) Prosze bardzo, oto on a, jeszcze "cieplutka" :))


...usadowila sie na moim najnowszej skrzyneczce kupionej za "grosze" (5€ wiec jak na drewno niedrogo)....Skrzyneczka miala w wieczku oprawiona szybke....Wygladala zbyt pospolicie wiec....nadalam jej "moj" styl..... Motyw dziewczynki wykonany milimetrowymi krzyzykami, moimi jedwabnymi nicmi - to moj wlasny i kolejny, najnowszy projekt xxx :-)
 Zamiast szybki, wykorzystalam bardzo sztywny karton, ktorego nie bylam w stanie ciac nozycami, taki typowy do wykonywania kartonazu :) Okleilam go, postarzajac brzegi...



 Korzystalam z wlasciwie trzech roznych warkoczy cieniowanego jedwabiu. Calosc jest subtelna, nienachalna i bardzo "moja"...Po prostu "rose" ;-)

 ...i to wlasnie na brzegu skrzyneczki "przysiadla" na moment poduszeczka na debowej nozce.....
Poza tym......Tepo wpatrujac sie w plastikowa, plaska butelke, ktora Maz przygotowal do wyrzucenia (tak, sortujemy smieci) ...przyszlo mi COS na mysl.....A gdyby odciac gore, dol zas wykorzystac jako.....forme dla domku-zawieszki...? 
OK!!! I prosze, jest:
 wewnatrz upchnelam kilka gazet, by sie moj domek nie odksztalcal, nastepnie "daszek" wypelnilam pianka.....
 ....kilka moich guzikow dopelnilo calosci...


Pokaze tez ...cos.. wlasciwie nie znacie mnie od tej strony...Robie na drutach, tak. Niechetnie, to tez. Ale "chciejstwo" jest silniejsze od niecheci...W nastepnym poscie pokaze plaszcz, ktory "wydziergalam" z welny (100% kaszmir) grubej jak moj palec drutami nr 10 ! Taka wloczke kocham:)))) Pokaze tez kilka innych sweterkow, ktore "wypocilam". Nie, zebym byla jakims specem ale mysle ze jak na amatorke zle nie wyszly. OK. Pokaze w nastepnym poscie. I licze, ze nie zostane wysmiana.
Tymczasem ponizsze to przedze na kolejne dwa, jeszcze trzy inne rodzaje sa w drodze, tylko KIEDY ja je "przerobie" ?! Juz chyba tylko te drugie polowy nocek zostaja :) !
Teraz widze, ze ten "roz" tu na fotkach wyglada blee! W rzeczywistosci jest bardziej...hmmm...postarzony ?
 Ich sklad surowcowy jest taki jak kocham. Sa niezwykle leciutkie, miekkie no i najwazniejsze: nie gryza!
Ale.....maja wade: DRUTY! CIENKIE: 5-4,5 wrrrr!!! Ale....Chciejstwo gora ;-)!



Kochane!!!!! Powiem brzydko: zmiatam :) Jest niedzielne popoludnie jeszcze swieci slonce wiec zmykam z Ludzikiem do ogrodu... Zycze WAM wspanialego tygodnia!!!
BUZIAKI!!!!!!!!

poniedziałek, 21 października 2013

W "slonecznej" odmianie jesieni :)

Witam pieknie Kochani!
  Jest cudnie!!! Jesienna aura od kilku dni hojnie obdarza sloncem, pozwalajac na chwilowe rozstanie z plaszczami.... szalami ....Wprawiajac mnie niezmiennie w cudowny nastroj, pobudzajac tym samym chwilowo "lewitujaca" w uspieniu wene, co owocuje powstawaniem zwykle kolejnych tforrow ;-) Kilka drobiazgow, ktore "montowaly sie" jeszcze w trakcie pisania poprzedniego posta pokaze dzis.
  Nie sa to jakies wybitne nowosci, bo "wstazki" a wlasciwie to, co z nich powstaje przewijaja sie praktycznie chyba od poczatku istnienia bloga. Owszem, czasem "zapominam" o nich, by powrocic z nowym pomyslem, gotowym do realizacji...tyle, ze ostatnio z "owa" realizacja jest coraz gorzej....Czas...nie nadazam za nim od dawna ale nie trace nadziei, ze kiedys go ujarzmie :-)))
  Tymczasem...Oto kilka drobiazgow, kolorystyka nawiazujacych do poprzednich prac. Wraz z moim ostatnim quiltem tworza kolekcje,jedna  serie po prostu.
Owalne pudlo, w sumie dosc spore, pomiesci zapasy kaszmirowych nici do haftu.



 Czesciowo pokrylam prostym sciegiem kontury motywow na tkaninie, w ten sposob podkreslajac ich "rysunek"...

 Wstazki...Moje wstazki znacie. Sa w niezmiennych odcieniach, moga jedynie roznic sie niuansami, ktore powstaja przy mieszaniu i zmianach proporcji farb, ktorych do ich barwienia uzywam...


 W okraglym pudelku znalazly swe miejsce......................wstazki :-)
 Nie wiem jak Wy Kochane ale ja mam przyslowiowego "fisia" na punkcie detali i malych akcentow dekoracyjnych. Ot, chociazby takich jak ponizszy... Zdobi i jednoczesnie pelni role uchwytu:)




 Jeszcze wstazek nie poukladalam, wrzucilam ich kilka, reszte musze "pozbierac", poniewaz poupychane sa w pudelkach wszelkiej masci :-))



 Kochane! Przypominam Wam o moim candy :) ale takze chce Wam serdecznie podziekowac za komentarze - one motywuja, o czym juz niejednokrotnie wspominalam...Bardzo, naprawde bardzo dziekuje :)
Teraz zmykam do mojego Ludzika, ktory dzielnie walczy z lekcjami ale...nadzor musi byc ;-)
Buziaki przesylam wraz z cudowna aura za oknem (mamy 18 stopni!!!!! )