...do tego "pobawilam sie" w haftowane szpilki, ktore pelnia tu raczej role dekoracyjna niz uzytkowa:-))
Mufinke wyhaftowalam na jedwabiu, jedwabnymi wstazeczkami, przytwierdzilam kilka dekorkow - pozostalosci po uszkodzonej bizuterii...
Mysle, ze prezentuje sie slodko, stad Kochane taki "deserowy look";-))
...Ponadto....z "wiekszych rzeczy".... uszylam zaslony do sypialni z tkaniny toile-de-jouy... 100% bawelna, lekko sztywna tkanina, dosc dobrze sie uklada, polaczylam ja z kremowa tkanina w lacinskie napisy, pomimo roznorodnosci "tematyki" - polaczenie to wyglada - moim zdaniem - dobrze.
Doszylam jeszcze cos....w rodzaju pseudorolet, tkanina jest lniano-bawelniana, dosc przeswitujaca, jako wykonczenie dolne doszylam dekoracyjna plise i powstal komplet.
Na lozku lezy wprawdzie "stary" quilt ale to dlatego, ze nowy, pasujacy do zaslon i ogolnej kolorystyki sypialni..."tworzy sie". Gdy go skoncze, spokojnie bede mogla powiedziec, ze jest to jedna z moich lepszych prac...Gdy go skoncze, rzecz jasna;-)))
Nadruk jest kremowo-czekoladowy na szarym tle (tak podal Producent), choc moim zdaniem tlo lekko wpada w szary wrzos;-) A moze tylko mi sie wydaje???
...Kolejne serca zawisly przy sznurach podtrzymujacych zaslony....
...Popelnilam takie...malenstwa:)))) dluga szklana fiolka pochodzi po perfumach, ten klosik to prezent od mojej Sistar:-)))
..zawieszki powstaly z serc ze sklejki, ktore okleilam wydrukami i przytwierdzilam "resztki" bizuterii...
...Ponizsza "pseudoszuflada" powstala ze skrzyneczki i mosieznego uchwytu do zaslon... Troche ja "otuningowalam i...poleci do pracowni. W pracowni tez zaszly zmiany...pokaze przy najblizszej okazji:-)))
Ponizsze pudeleczko wykonalam juz wczesniej ale zapomnialam obfocic, zapomnialam po prostu o nim...robiac dzis fotki, natknelam sie na nie i...utrwalilam:-)))
...a wewnatrz kryje w sobie resztki bizuterii, ktore wykorzystam przy kolejnych projektach...
Komplet sloiczkow do ziolowych przypraw wloskich "ujelam" skrzyneczka, w ktorej otrzymalam od Kochanej Palmette swieczki...Swieczki dekoracyjne "sie wypalily" a skrzyneczki nie mialam sumienia sie pozbyc wiec.....dokleilam do niej "nozki", postarzylam, nakretki od sloikow okleilam wydrukani na plotnie, dodalam postarzona tasme i...voila;-)
...Nici....nowe kolorki, z ktorych niewiele juz zostalo. Swoja droga bardzo, bardzo mi milo, ze sie Wam podobaja do tego stopnia, ze nie nadazam z cieniowaniem:-) Czekam na dostawe "swiezego" jedwabiu:-)))
Poczynilam tez sloiczek na resztki nitek...tusal..
I....to by bylo na tyle...
Kochane: mam pytanie w zwiazku z zamieszczaniem postow...Otoz, czy wolicie krotsze posty ale z wieksza czestotliwoscia, czy w takiej formie jak dotychczas ale nieco...rzadziej;-))) Czekam z niecierpliwoscia na Wasze sugestie:-)
Kochane, zmykam do pracy, sciskam Was wszystkie bardzo, bardzo serdecznie, zycze slonca i megapozytywnej energii i ogromnych garsci inspiracji:-)))))))
Do "nastepnego":-)))))))))))))))))))
















