Metamorfoza mojej zmory (czytaj : ŚCIANY ) jeszcze w przysłowiowych "malinach", nie mniej jednak posunęłam się o maleńki kroczek naprzód...Przetarłam ściany, DALEJ z uporem maniaka wykonałam gdzieniegdzie decu w postaci stronic ze starego romansu zapisanego w "starym niemieckim" - podoba mi się czcionka..nieco gotykiem "pachnąca"..Nie piszcie mi proszę , że powoli wariuję...Ja to wiem ale rozpaczliwie próbuję "reanimować" tę ścianę i...mam już patent..dlatego to, co za chwilę zobaczycie to jest wstęp..jakieś 10% tego, co powstanie...Ściana BĘDZIE monochromatyczna, z naleciałościami w baaardzo delikatnych, beżowopudrowych odcieniach..Na razie jest przetarta:
a tak wygądała tego feralnego wieczoru:(((
I tyle na ten nudnawy już poniekąd temat..
kilka "ujęć " z komody sypialnianej ;-)
Ja wiem, że Mistrzynie Decoupage'u padną ze zgrozy nad jakością moich puzderek ale...ja naprawdę celowo "robię " je takie...zużyte...:(
Tu słoik, który wielu OSobom jest powszechnie znany : IKEA, przerobiona nieco;)
Poniżej fragment szafki kuchennej...Front ten jest inny niż pozostałe a to dlatego, ż e zabrakło po prostu. Kuchnia, którą mam obecnie ma ok 30lat i wcześniej znajdowała się w pomieszzeniu, w którym obecnie mieści się pokoik Filipka i ustawiona była na jednej ścianie...Teraz kuchnia moja ma zabudowę w kształcie litery "U" więc trochę kombinowałam, mimo to jednego frontu brakło:(( ale nie jest aż tak źle..poza tym jako jedyny ma decou:)
Puszki kuchenne na "przydasie":
Poniższe puszki powstały z recycligu;) papier przywiozłam z wakacji:)- taka "inna" pamiątka:))
Ja wiem, że przynudzam a post jest przydługi ale zamknę na razie temat decoupage. Nie są to rzeczy nowe..powstawały, gdy się uczyłam ale mam do nich sentyment..wiem która w jakich okolicznościach powstawała...trochę jak pamiętnik "nie piórem pisany"...
Mam je dwie (osłonki) stoją sobie grzecznie, symetrycznie na komódce ;-)
I malutki "oswojony" dekorek kuchenny...
To byłoby na razie "na tyle", jeśli chodzi o moje "stare decou" . W tym miejscu muszę napisać :
AGNIESZKO B. - DZIĘKUJĘ CI ! Gdybym wcześniej nie odkryła Twojego bloga...o decoupage'u jedynie słyszałabym :)
Te same podzękowania ślę:
PENELOPIE I ASKET - DZIĘKUJĘ WAM!!!!!
Wszystkie trzy powyższe Osóbki są dla mnie Mistrzyniami techniki decopage'u!!
Pozdrawiam serdecznie wszystkie miłe OSoby, które zaszczycają mnie swoimi odwiedzinami i raz jeszcze PRZEPRASZAM za tego TASIEMCOWATEGO POSTA :))

















































