Haft tasiemkowy na pierwszy rzut oka wygląda.....(szukam odpowiedniego słowa...) dość skomplikowanie. Otóż właśnie. Na pierwszy rzut oka...Tak naprawdę skomplikowany nie jest. Może wymaga troszeczkę większej sprawności manualnej...no i odrobinki wyczucia kolorów ale nic więcej. Naprawdę. Poza tym nie wymaga specjalnych tkanin. "Tasiemkami" wyszywałam na przeróżnych tkaninach....na bawełnie, lnie, jedwabiu (jedwab dupion, surówka jedwabna, shantung, welur jedwabny) wełnie...sądzę, że najłatwiej i najprzyjemniej haftuje się jednak na kremowym, wełnianym flauszu. Dla przypomnienia: flausz strukturą przypomina nieco polar.....ale to nie to. Jest to typowa tkanina płaszczowa, z delikatnym włoskiem:). Igła (najlepiej popularna "groszówka") wraz z tasiemką wchodzi w tę tkaninę jak w przysłowiowe "masło" i nie zniechęca do dalszej pracy:))) Słowa te piszę tylko i wyłącznie na własnym przykładzie:))
Szkatułka, którą zamieściłam powyżej powstała przypadkiem - jak to się często nie tylko u mnie zdarza ;)))))
i wyszyłam ją na grubej satynie kremowej, uprzednio podklejonej wkładem do tkanin (inny rodzaj lekkiego usztywnienia, bazującego na splocie płóciennym, dość rzadkim zresztą). Tym, które chciałyby popróbować swoich umiejętności w tej dziedzinie - na początek nie polecam, z uwagi na to, że ta...<..pip...pip..>...igła CIĘŻKO wchodzi w tkaninę!!!!!!!!!!!!! Bolą palce !. Dlatego flausz, tylko flausz:))) To znaczy na początek, bo następną pracę możecie już poddać "małym eksperymentom" z tkaniną:)))


Tymczasowo pozdrawiam serdecznie:))))
Umarłam z zachwytu :) Chciałabym mieć jedno z tych cudeniek u siebie :)
OdpowiedzUsuńpiękny jest ten haft w Twoim wykonaniu. ja też bardzo go lubię i haftuje. jednak do tak pięknych prac jeszcze mi daleko.
OdpowiedzUsuńszukałam w internecie jak wyszywa sie tasiemkami i natknęłam sie na twoje cuda.....i aż zaniemiałam....to jest takie piękne!!!!....że dla mnie niewykonalne....
OdpowiedzUsuńjesteś niesamowita w tym co robisz!!!!:)
Przymierzam się do haftu wstążeczkowego ale już pojawiły się pierwsze przeszkody - nie mogę trafić na wstążkę jedwabną :( Gdzie jej szukać? Jaka inna może ją zastąpić?
OdpowiedzUsuńprzepiękne kuferki z haftem,pomimo że ja kiedyś też haftowałam, jestem pod wrażeniem z dwóch "powodów"
OdpowiedzUsuń1.- są przepiękne
2.- widzę, że jesteś młodą osobą
i wykonujesz TAKIE prace - szkoda ,że osoby z mojego bliskiego otoczenia
nie chcą odrobiny czasu poświęcić
na takie hobby i naukę ; zapraszam na swój blog Skowronkowa chatka i pozdrawiam
Zdecydowanie mozna oniemieć z wrażenia oglądając Twoje hafty. Jesteś Wielka :)
OdpowiedzUsuń